Wyobraź sobie, że skażenie radioaktywne dotyka ponad 112 000 osób w ciągu zaledwie dwóch tygodni. To właśnie stało się 13 września 1987 roku w brazylijskim mieście Goiânia, gdzie doszło do jednego z najpoważniejszych wypadków radiacyjnych poza obiektami jądrowymi. Zdarzenie zostało sklasyfikowane jako piąty stopień w siedmiostopniowej międzynarodowej skali INES. W rezultacie skażenia radioaktywnego w Brazylii zginęły 4 osoby, a 249 zostało potwierdzonych jako skażonych zewnętrznie lub wewnętrznie. W tym artykule poznasz prawdziwą historię tragedii, która na zawsze zmieniła przepisy dotyczące bezpieczeństwa źródeł radioaktywnych na całym świecie.

Jak doszło do wypadku w Goiânii

Opuszczony szpital i źródło cezu-137

W 1985 roku Instytut Radioterapii Stanu Goias przeprowadził się do nowej lokalizacji. Podczas tej operacji personel pozostawił w starym budynku aparat radioterapeutyczny Cesapan F-3000, wyprodukowany około 1950 roku we Włoszech. Urządzenie zawierało 93 gramy silnie promieniotwórczego chlorku cezu-137, zabezpieczonego w pojemniku wykonanym z ołowiu i stali z okienkiem z irydu. Brazylijska Narodowa Komisja Energii Jądrowej wiedziała o źródle cezu-137 w budynku, jednak spory prawne uniemożliwiły bezpieczne usunięcie aparatu. Przez lata budynek odwiedzali bezdomni i włamywacze.

Złodzieje złomu i demontaż urządzenia

13 września 1987 roku Roberto dos Santos i Wagner Mota weszli do opuszczonego szpitala. Ochroniarz, którego obowiązkiem było pilnowanie budynku, akurat wziął wolne, by spędzić czas z rodziną. Mężczyźni za pomocą prostych narzędzi rozmontowali urządzenie i wywieźli je w taczce poza teren szpitala. Podczas demontażu uszkodzili irydowe okienko, przez które można było dostrzec chlorek cezu emitujący głęboko niebieskie promieniowanie. Obaj otrzymali poważne dawki promieniowania gamma i zaczęli wymiotować już tego samego dnia. 15 września Wagner Mota zgłosił się po pomoc lekarską, lecz otrzymał jedynie zalecenie, by pozostał w domu. W późniejszym terminie jednemu z nich amputowano ramię.

Niebieska poświata – fascynujący pył

Uszkodzony pojemnik został sprzedany na złomowisko właścicielowi Devairo Alveso Ferreirze. W nocy zaobserwował on niebieską poświatę wydobywającą się z urządzenia. Zafascynowany zjawiskiem, postanowił wykonać pierścionek dla żony z niebieskiego materiału. Pracownicy złomowiska otworzyli ołowianą obudowę i wydobyli radioaktywny chlorek cezu. Brat Ferreiry, Ivo, zabrał część materiału do domu i rozproszył promieniotwórczy pył na podłodze.

Rozprzestrzenianie się materiału radioaktywnego

Kilkanaście osób przebywających w domu Ferreiry weszło w kontakt z substancją, roznosząc ją w sąsiedztwie i najbliższych miejscowościach. Inny brat Ferreiry wykorzystał radioaktywny pył jako niebieską farbę do znakowania zwierząt na swojej farmie. 6-letnia córka Ivo, Leide das Neves Ferreira, podczas siedzenia na skażonej podłodze pochłonęła dawkę 6,0 Gy. 25 września Ferreira sprzedał zbiornik na inne złomowisko.

Skażenie radioaktywne: Odkrycie i natychmiastowa reakcja

Maria Gabriela Ferreira zawozi materiał do szpitala

Po kilku dniach pogorszenia stanu zdrowia Maria Gabriela Ferreira zaczęła podejrzewać związek między dolegliwościami a materiałem wydobywającym niebieską poświatę. 28 września 1987 roku, piętnaście dni po kradzieży urządzenia ze szpitala, zapakowała resztki do plastikowej torby i autobusem przewiozła je do pobliskiego szpitala. Podróż trwała około 15 minut, podczas której setki, a być może tysiące pasażerów mogło zostać narażonych na promieniowanie. Późniejsza analiza wykazała jednak, że dawka otrzymana przez osoby znajdujące się najbliżej źródła wynosiła poniżej 0,3 Gy na nogi. Pasażerowie oddaleni powyżej 1,4 metra otrzymali dawki mniejsze niż 40 mGy. Do momentu dostarczenia materiału do szpitala aż 90 procent radioaktywnej substancji uległo rozproszeniu.

Potwierdzenie skażenia radioaktywnego

Rankiem 29 września 1987 roku fizyk medyczny przeprowadził badanie przy użyciu licznika scyntylacyjnego wypożyczonego z Nuclebrás, brazylijskiej agencji odpowiedzialnej za obrót paliwem jądrowym. Pomiary potwierdziły obecność źródła promieniowania. U Marii zdiagnozowano chorobę popromienną. Informacja o incydencie radiacyjnym została natychmiast przekazana mediom lokalnym, krajowym i międzynarodowym.

Uruchomienie protokołów awaryjnych

Jeszcze tego samego dnia władze miejskie i krajowe rozpoczęły działania odkażające. Specjaliści z São Paulo i Rio de Janeiro przybyli do Goiânii w trybie natychmiastowym. Rodzinę Ferreirów wraz z innymi osobami, które mogły mieć kontakt ze skażonym materiałem, odizolowano w namiocie rozbitym na stadionie miejskim.

Masowe badania mieszkańców Goiânii

W ciągu kilku dni blisko 130 000 mieszkańców Goiânii zalało lokalne szpitale, obawiając się narażenia na promieniowanie. Za pomocą liczników Geigera u 249 osób wykryto skażenie, niektóre miały radioaktywne pozostałości na skórze. Ostatecznie około 112 000 osób zostało przebadanych pod kątem skażenia radioaktywnego w Brazylii. Dwadzieścia osób wykazało objawy choroby popromiennej i wymagało hospitalizacji.

Ofiary tragedii i leczenie napromieniowanych

Wprowadzenie do tematu skażenia radioaktywnego

Cztery śmiertelne ofiary wypadku

W bezpośrednim następstwie wypadku cztery osoby zmarły w wyniku choroby popromiennej w ciągu maksymalnie 34 dni od pierwszego kontaktu z cezem-137. Maria Gabriela Ferreira, która zawdzięczamy wykrycie skażenia radioaktywnego w Brazylii, otrzymała dawkę 5,7 Gy i zmarła 23 października 1987 roku. Tego samego dnia życie straciła także 6-letnia Leide das Neves Ferreira. Dwaj pracownicy złomowiska, którym Ferreira zlecił wysypanie całego radioaktywnego materiału z pojemnika, również ponieśli śmierć. Israel Baptista dos Santos, 22-letni pracownik, zmarł 27 października po przyjęciu dawki 4,5 Gy. Admilson Alves de Souza, 18-latek, otrzymał 5,3 Gy i zmarł dzień później, 28 października. Wszystkie ofiary zostały pochowane w specjalnych ołowianych trumnach ważących około 700 kilogramów, zabezpieczonych dodatkowo betonem.

Leide das Neves Ferreira – 6-letnia dziewczynka

Leide das Neves pochłonęła najwyższą dawkę promieniowania podczas wypadku, wynoszącą 6,0 Gy. Dziewczynka bawiła się na podłodze pokrytej niebieskim pyłem, a następnie zjadła gotowane jajko skażonymi dłońmi. Piętnaście minut po spożyciu posiłku rozpoczęły się wymioty. Stan zdrowia Leide stopniowo się pogarszał. Rozwinęła obrzęk górnej części ciała, utraciła włosy, doznała uszkodzenia nerek, płuc oraz krwotoków wewnętrznych. Zmarła w wyniku sepsy i uogólnionej infekcji w Hospital Naval Marcílio Dias w Rio de Janeiro. Podczas pogrzebu ponad 2000 mieszkańców próbowało zablokować ulicę prowadzącą do cmentarza, obawiając się, że ciało skazi całą okolicę.

Leczenie błękitem pruskim i opieka medyczna

U 244 mieszkańców wykryto znaczący poziom skażenia na ciele lub wewnątrz organizmu. Czternaście osób przewieziono do specjalistycznego szpitala w Rio de Janeiro. Leczenie opierało się głównie na podawaniu błękitu pruskiego, który wiąże się z cząsteczkami cezu i talu, umożliwiając ich wydalenie z organizmu wraz z kałem. Łącznie 129 osób poddano wewnętrznej dekontaminacji. Sześć osób przeżyło wysokie dawki promieniowania od 3 do 7 Gy, ponieważ otrzymało całkowitą dawkę porcjami.

Długoterminowe skutki zdrowotne dla ocalałych

Devairo Ferreira przeżył ekspozycję na 7 Gy promieniowania, jednak zmarł siedem lat później w 1994 roku. Ivo Ferreira, ojciec Leide, zmarł w 2003 roku na rozedmę płuc. Obecnie ponad 1000 osób pozostaje pod obserwacją Centro de Assistência ao Radioacidentado, ośrodka utworzonego w 2011 roku. W 2016 roku centrum przeprowadziło 5741 wizyt, w tym 1497 w dziale pielęgniarskim i 811 w dziale psychologicznym. Dwóm ofiarom do dziś nie zagoiły się rany popromienne.

Dekontaminacja miasta i konsekwencje wypadku

Skala skażenia w Goiânii

Do 3 października źródła promieniowania zostały zebrane i zabezpieczone. Operacje dekontaminacyjne objęły ponad 100 000 narażonych osób. Sumarycznie około tysiąca osób otrzymało dawki większe niż całoroczną dawkę promieniowania naturalnego. 97% z nich otrzymało dawki 10–200 mGy.

Operacja oczyszczania: domy, gleba i przedmioty

Z wielu miejsc usunięto warstwę ziemi, kilka budynków zostało zburzonych. Dachy domów były odkurzane i przepłukiwane wodą, w dwóch przypadkach dach wymieniono. Farby były zdzierane, podłogi traktowane mieszaninami kwasów i błękitu pruskiego. Przedmioty o wartości sentymentalnej przeznaczano do oczyszczania.

Gospodarka odpadami radioaktywnymi

Do oczyszczania ziemi, obiektów glinianych i cementowych używano ałunu potasowego rozpuszczonego w kwasie solnym. Mocz przepuszczany był przez wymieniacze jonowe w celu wychwycenia jonów cezu. Ścieki z oczyszczania usunięto z miasta i składowano w odległym miejscu.

Społeczne i ekonomiczne skutki tragedii

W rejonie skażenia przez kolejne dekady notowano wzrost liczby przypadków zachorowań na nowotwór piersi. Strach przed promieniowaniem doprowadził do paniki wśród mieszkańców. Wystawienie na podwyższone promieniowanie jonizujące znacząco zwiększa szanse na wystąpienie chorób nowotworowych, bezpłodności, zaćmy i innych schorzeń.

Zmiany w przepisach dotyczących źródeł radioaktywnych

Trzech lekarzy zarządzających majątkiem szpitala poniosło odpowiedzialność karną za pozostawienie materiału bez nadzoru. Brazylijska Komisja Energii Jądrowej opracowała nowe metody utylizacji materiałów radioaktywnych. Wprowadzono rygorystyczne procedury dotyczące przechowywania i ewidencjonowania materiałów radioaktywnych.

Wnioski

Tragedia w Goiânii na zawsze zmieniła sposób, w jaki świat podchodzi do bezpieczeństwa materiałów radioaktywnych. Cztery śmiertelne ofiary i ponad 112 000 przebadanych osób pokazują skalę zagrożenia związanego z niewłaściwym zabezpieczeniem źródeł promieniowania. Dzisiaj rygorystyczne przepisy dotyczące przechowywania i utylizacji materiałów radioaktywnych stanowią bezpośrednią konsekwencję tego wypadku. Particularly istotne jest to, że historia ta przypomina o znaczeniu edukacji społecznej w zakresie promieniowania jonizującego i konieczności stałego nadzoru nad opuszczonymi obiektami medycznymi.